Nagietek

Nagietek, 2008
olej na płótnie 60x80cm

Kolejne warstwy farby:
Ta blada i cienka,
Tamta ciemna i ponura.
Tu przeciera się pasiasty ślad pędzla,
Tam znów zamaszysty płaskowyż po szpachli.
Tędy biegnie płynna ścieżka świadomości,
Tamtędy poszarpany brzeg błędów i porażek.
Niektóre powierzchnie głęboko ukryte,
pochowane na zawsze,
I nikt nie wspomina już ich barw.
Niektóre wyzierają tu i ówdzie,
bezszczelnie rażą jaskrawością
Nie dając wymazać się z pamięci.
Niektóre jeszcze świeże,
błyszczą, mażą się, same nie wiedzą, co z sobą począć,
Wciąż gotowe, by zmienić swój kształt.
Niektóre – jeszcze nie namalowane.
Jakie będą?
Czy istnieją jeszcze razem, czy dla siebie nawzajem?
Czy całokształt ma tu jeszcze jakiekolwiek znaczenie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s